Fineasz i Ferb - Ja łańcuchy mam
Player audio w wersji BETA. Ew. zgłoszenia błędów prosimy kierować na
Komentarze (23)
słońce nie oświetla żelaznych krat.
Szef głośno krzyczy i teraz wiesz,
nie ujrzeć kolorów choć sam tego chcesz.
Ref: Ja łańcuchy mam, co ściągają mnie w dół,
ja łańcuchy mam, jak roboczy wół,
ja łańcuchy mam, prawie sięgam dna.
Szef mówi: wyobraźnia potwornie jest zła.
Mmm...
Może wody szefie?
Od kiedy jestem tutaj nie mam chwalić się czym,
chcę coś zrobić, szef odmawia kłopot z nim,
mam inicjatywę, czuję że coś muszę,
a szef odmawia, miażdży, miażdży moją duszę.
Ref: Ja łańcuchy mam, niemożliwy los,
ja łańcuchy mam, strzelam kulą w płot,
ja łańcuchy mam, prawie sięgam dna.
Szef mówi: wyobraźnia potwornie jest zła.
Nikt nie cieszy się, że coś w głowie mam.
Szef mówi wyobraźnia potwornie jest zła.
słońce nie oświeca żelaznych krat
szef mocno krzyczy i teraz wiesz
nie ujrzeć kolorów choć tak tego chcesz
JA ŁAŃCUCHY MAM CO ŚCIĄGAJĄ MNIE W DÓL
JA ŁAŃCUCHY MAM JAK ROBOCZY WÓL
JA ŁAŃCUCHY MAM PRAWIE SIĘGAM DNA
SZEF MÓWI WYOBRAŹNIA POTWORNIE JEST ZŁA
od kiedy jestem tutaj nie mam chwalić się czym
chcę coś zrobić szef odmawia kłopot z nim
mam inicjatywę czuje że coś muszę
szef odmawia miażdży miażdży moją dusze
JA ŁAŃCUCHY MAM NIE MOŻLIWY LOS
JA ŁAŃCUCHY MAM STRZELAM KULĄ W PŁOT
JA ŁAŃCUCH MAM PRAWIE SIĘGAM DNA
SZEF MÓWI WYOBRAŹNIA POTWORNIE JEST ZŁA
nikt się nie cieszy, że
coś w głowie mam
szef mówi wyobraźnia
potwornie jest zła!
> [noparse]Ma ktos nutki do tego kawalka?[/noparse]
pisz do mnie datop@op.pl
na gg:
19216472 ;)